Odczytując Ewangelię ze Sługą Bożym


 

Wielki to zaszczyt być chrześcijaninem


„W godzinie Chrztu świętego zobowiązaliśmy się do naśladowania Boskiego Mistrza. Wspomnijcie na obietnice, które odnawialiście przy Pierwszej Komunii świętej. Przyjmując Sakrament Chrztu świętego zostaliśmy członkami Mistycznego Ciała Chrystusowego. A Jezus Chrystus stał się nam głową, z której do naszych dusz dociera strumień światła, życia, mocy. Do nas  stosują się słowa Apostoła Narodów: «Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami» (1 Kor 12,27). Wielki to zaszczyt być chrześcijaninem, cząstką Chrystusa Pana. Ale ten przykład nas zobowiązuje, byśmy w myślach, słowach, czynach coraz bardziej stawali się podobni do Jezusa Chrystusa. «Chrześcijanin – to drugi Chrystus»  – mówi starożytna tradycja.”

Sługa Boży Bp Piotr Gołębiowski
„Współczesna Ambona” 2(1947), s. 178

12 I 2020 r.

Odczytując Ewangelię ze Sługą Bożym


 

Każdy może złożyć Bogu ofiarę doskonalszą

od darów Mędrców


„Uroczystość dzisiejsza zwana w potocznej mowie świętem Trzech Króli, w języku kościelnym nosi nazwę Objawienia Pańskiego. Dziś bowiem obchodzimy pamiątkę ukazania się Chrystusa ludzkości jako jej Zbawiciela, z dawna obiecanego, tęsknie oczekiwanego w ciągu tysiącleci. Głęboka to tajemnica naszej wiary św[iętej]: Syn Boży w szacie człowieczeństwa daje się poznać ludziom, jako ich Zbawca! Do tego niezwykłego wydarzenia odnoszą się słowa św. Pawła: «A bez wątpienia wielka jest tajemnica pobożności. Ten, który objawił się w ciele, usprawiedliwiony został w Duchu, ukazał się aniołom, ogłoszony został poganom, znalazł wiarę w świecie, wzięty został w chwale» (1 Tm 3,16). […]
Mędrcy ze Wschodu znajdując się u stóp nowo narodzonego Odkupiciela «upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę» (Mt 2,11). Dary te «kryją w sobie Boże tajemnice» – jak mówimy w pacierzach kapłańskich. Złoto ujawnia potęgę króla. Kadzidło – godność Najwyższego Kapłana. Mirra zapowiada mękę i pogrzeb Boga-Człowieka. Od bardzo dawnych czasów władcy chrześcijańscy szli za przykładem Mędrców. Historia poucza, że Karol Wielki, św. Stefan, król węgierski, św. Edward, król angielski, św. Ludwik, król francuski i wielu innych w dniu Objawienia Pańskiego składali u stóp Bożego Dzieciątka: złoto, kadziło i mirrę, jako dowód żywej wiary, jako daninę swych serc. Praktyka ta rozpowszechniła się wśród ogółu wiernych. […]
Każdy z wierzących katolików, choćby był największym biedakiem, może złożyć Bogu ofiarę doskonalszą od darów Mędrców ze Wschodu. […] Szczęśliwy, kto uczestniczy w Przenajświętszej Ofierze łącząc z nią swoje modlitwy, prace, cierpienia. Szczęśliwy, kto z głęboką wiarą i gorącą miłością przyjmuje Komunię świętą na pokarm swej duszy. Jak doskonały hołd składa Bogu! Ile Bożych sił zdobywa do życia prawdziwie chrześcijańskiego”.
Sł. B. Bp P. Gołębiowski
„Współczesna Ambona” 2(1947), s. 13-14
6 I 2020 r.

Odczytując Ewangelię ze Sługą Bożym


 

Czyż nie odpłacimy się wzajemną miłością?


Klęcząc przy żłóbku, wyrażajmy Bożej Dziecinie wdzięczność za dzieło odkupienia świata, za światło wiary i za niewyczerpane łaski. Jakże nie kochać Bożego Dzieciątka za tyle dobrodziejstw? Wszak Ono najlepszym przyjacielem naszym. Jedynie ze szczerej ku nam miłości obrało dobrowolnie twardą, naznaczoną cierpieniami, drogę życia.
Stwórca wszystkich rzeczy staje się dla nas ubogim, aby swym ogołoceniem ze wszystkiego co ziemskie, ubogacić nas w dary duchowe. Pan wiecznej chwały, któremu ze drżeniem służą aniołowie, ukrywa swój Majestat pod powłoką człowieczeństwa, aby przez swe poniżenie nas podnieść na wyżyny życia Bożego. Syn Boży, najszczęśliwszy na łonie Ojca, przyjmuje cierpiętliwe ciało, aby przez cierpienia i boleści wysłużyć nam szczęście wiekuiste. Czyż nie odpłacimy się tak dobremu przyjacielowi wzajemną miłością? Przy betlejemskim żłóbku, z miłości ku Dziecinie Bożej, przejmijmy się Jej duchem ofiary. «Chrystus nam się narodził, pójdźcie, złóżmy Mu hołd», hołd adoracji, wdzięczności, miłości”.
Sługa Boży Bp Piotr Gołębiowski
„Siewca Prawdy” 2(1932) nr 52, s. 2
 5 I 2020 r.

Myśl na dziś:


„Ileż bliskich czy znanych nam osób obchodziło zeszłoroczny adwent razem z nami, a dziś… już są osądzeni. Ci wszyscy wołają do nas: «Pamiętaj na osądzenie moje. I takież będzie twoje, mnie wczoraj, a tobie dziś».
Cóż mamy czynić, aby chwila sądu zastała nas przygotowanych?
Odprawmy sąd sami nad sobą, oskarżając się szczerze i z żalem w trybunale pokuty. Tu na pewno usłyszymy słowo miłosiernego przebaczenia.
I weźmy sobie do serca wskazówkę św. Augustyna: «Tak żyj, jak gdyby sędzia miał przyjść dziś, a nie będziesz potrzebował się lękać, gdy rzeczywiście przyjdzie».”
Sługa Boży Bp Piotr Gołębiowski

Z Maryją w herbie


 

Zwycięstwo Niepokalanej


„Pośród adwentowej tęsknoty za przyjściem Chrystusa Pana przeżywamy radosną uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi. Jest to pierwsze walne zwycięstwo odniesione przez Maryję nad odwiecznym wrogiem ludzi.
Zapowiedział je Pan Bóg, kiedy po upadku pierwszych ludzi, zwrócił się do szatana w mocnych, jak grom słowach: «Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę» (Rdz 3,15).
Wspaniała ta obietnica  nasuwa niejedno pytanie. Kiedy spełni się zapowiedź Boża? Która z niewiast będzie szczęśliwą pogromicielką szatana i jego dzieła? W jaki sposób dokona się zwycięstwo niewiasty i błogosławionego jej potomstwa?
Odpowiedź na te pytania przyniosła pierwsza chwila życia Maryi, Jej Niepokalane Poczęcie.
Dla milionów i miliardów ludzi początek życia łączy się z twardą niewolą pod panowaniem szatana i grzechu. Najświętsza Maryja Panna, na mocy szczególnego przywileju Bożego, stanowi wyjątek. Na progu swego życia odnosi zupełne zwycięstwo nad potęgami kłamstwa i złości. Szatan ani przez chwilę nie ma nad Nią władzy. Grzech w niczym nie przyćmił piękności duszy Maryi. Kto wypowie w jak niezwykłych blaskach Bożej Mądrości, Potęgi i Miłości dokonało się zwycięstwo Niepokalanej Dziewicy? Trzeba wniknąć w tajniki Jej duszy przeczystej, tak hojnie wyposażonej w nadprzyrodzone dary przez Najwyższego Pana. […]
Zwycięstwo Niepokalanej jest zapowiedzią dalszego triumfu  prawdy nad kłamstwem, dobrego nad złem, sprawiedliwości nad nieprawością, miłości nad samolubstwem. […]
Ale to – nie wszystko. Zwycięstwo Niepokalanej Dziewicy ponawia się codziennie w twym sercu, ile razy, wsparty Bożą mocą, opierasz się poruszeniom pychy, chciwości, lenistwa, samolubstwa, aby coraz wyżej i wyżej wspinać się na szczyty oddania się całopalnego Panu Bogu i bliźnim z najczystszej miłości, za cenę poświęcenia samego siebie.
Co za piękny, porywający urokiem świat, ukryty we wnętrzu duszy, to ciągłe dążenie w górę  śladami Niepokalanej Matki! Zwycięstwo naprawdę godne pożądania i wysiłku! […]
Niech w nas i przez nas Niepokalana odnosi zwycięstwa!”.
Sługa Boży Bp Piotr Gołębiowski

„Kółko Różańcowe” 38(1947), s. 242-243

Matko Odkupiciela, z niewiast najsławniejsza,
Gwiazdo morska, do nieba ścieżko najprościejsza,
Tyś jest przechodnią bramą do raju wiecznego,
Tyś jedyną nadzieją człowieka grzesznego.

Racz podźwignąć, prosimy, lud upadający,
W grzechach swych uwikłany, powstać z nich pragnący.
Tyś cudownie zrodziła światu Zbawiciela,
Tyś sama wykarmiła Twego Stworzyciela.