Odczytując Ewangelię ze Sługą Bożym


 

Miłość pasterza ku owcom nie może być już dalej posunięta


W pielgrzymowaniu do Pana Boga i własnego uszczęśliwienia grożą duszom ludzkim niemałe niebezpieczeństwa, pochodzące bądź ze strony szatana i świata, bądź ze strony skażonej przez grzech pierworodny natury ludzkiej. Chrystus, Dobry Pasterz, broni swe owieczki przed tymi wrogami. Nie dość, że nas wyzwolił z przemocy szatana, «zmazawszy cyrograf dekretu, który był nam przeciwny», ponadto zostawił ostrzeżenia i środki zaradcze przeciwko zakusom wrogów duszy ludzkiej. Głównym lekarstwem na niedomagania nasze duchowe jest On sam. Recz niesłychana, aby jakikolwiek pasterz dał siebie za pokarm owieczkom swoim. Jedynie Chrystus Pan to uczynił, zostawiając swe Ciało i Krew jako pokarm i napój duszy ludzkiej. Miłość pasterza ku owcom nie może być już dalej posunięta, zwłaszcza, gdy zważymy, jaka ta miłość. Najpierw – czynna, ponieważ Chrystus najdokładniej zna swoje owieczki, ich bóle i cierpienia, pragnienia i potrzeby, a owieczki znają Chrystusa z Jego wszechmocy i miłosierdzia, jakie okazuje, śpiesząc nieszczęśliwym z pociechą i pomocą.
Po wtóre, miłość Chrystusa ku duszom ludzkim jest bezinteresowna. Zwykli pasterze, opiekując się owcami, mają na myśli własną korzyść. Chrystus myśli jedynie o chwale Ojca i uszczęśliwieniu owieczek.
Wreszcie miłość Chrystusa ku ludziom jest powszechna, gdyż obejmuje bez wyjątku wszystkich, «tych, którzy są blisko Niego i tych, którzy – daleko».
Sługa Boży bp Piotr Gołębiowski
„Siewca Prawdy” 2(1932) nr 15, s. 2
22 VII 2018 r.

Z Maryją w herbie - 16 lipca

www.wieruszow.paulini.pl

Matka Boża Szkaplerzna


„Jednym z licznych dowodów macierzyńskiej miłości Maryi ku nam jest ogólnie znany Szkaplerz karmelitański.
Nazywamy go szatą Maryi. I słusznie. Bo, jak stare podanie niesie, sama Matka Najświętsza wręczyła Szkaplerz św. Szymonowi Stockowi, generałowi Zakonu Karmelitów, jako wyraz szczególnej opieki nad tymi, którzy ten święty znak nosić będą na sobie.

Odczytując Ewangelię ze Sługą Bożym


 

Miłość jest jedyną, twórczą potęgą w życiu


Duch Święty tchnął w ich serca miłość ku Bogu i ludziom. A miłość jest jedyną, twórczą potęgą w życiu. Miłość odrywała apostołów od ziemi, a wiązała z niebem. Miłość była dla nich siłą, gdy czuli swą słabość.

Bardzo proszę o modlitwę za moją Mamę...


Jezus Chrystus nie tylko w nauczaniu głosił, że Pan Bóg jest nieskończenie dobry i miłosierny, lecz w swojej Osobie i w działaniu ukazał najwyraźniejszy obraz Miłosierdzia Bożego”.
Sługa Boży Bp Piotr Gołębiowski
Otrzymaliśmy dziś poniższą prośbę, którą polecamy Wszystkim – pomóżmy naszą modlitwą!
„Bardzo proszę o modlitwę za moją Mamę - Małgorzatę. Moja Mama trafiła kilka dni temu do szpitala niby z bólem brzucha. Teraz po kilku dniach okazuje się, że jest to po poważne zapalenie trzustki. Stan zdrowia mojej Mamy nie jest dobry – jest zły. Generalnie teraz wszystko zależy od pomocy Boga albo po prostu od cudu. Ten dzień ma przesądzić, czy będzie żyła. Proszę o gorącą modlitwę… Ja wierzę, że będzie dobrze. Modlę się nowenną do Biskupa Piotra. Piotr.”
Panie Jezu Chryste, Najwyższy Pasterzu, Ty powołałeś Biskupa Piotra do służby kapłańskiej i wprowadziłeś go do grona następców Apostołów. Dziękujemy Ci za jego żarliwość o świętość i jedność Kościoła. Pomóż nam naśladować jego bezgraniczne zawierzenie, ofiarną służbę i synowskie oddanie Twojej Matce. Racz wynieść go na ołtarze, aby te cnoty zajaśniały dzisiejszemu Kościołowi i jego pasterzom.
Udziel nam, za jego przyczyną, zgodnie z Twoją wolą, tej łaski, o którą pokornie prosimy...

(Wiadomości o łaskach otrzymanych za wstawiennictwem Sł. B. bp. Piotra Gołębiowskiego prosimy przesyłać na adres: Kuria Diecezji Radomskiej, ul. Malczewskiego 1, 26-600 Radom; e-mail: postulator.radom@wp.pl).


Sobotni promień słońca


 

Orędowniczka i potężna Wynagrodzicielka


Wrażliwość Świętych na grzech, jako na zło, naruszające odwieczne prawa Boże, stanowi słaby obraz tego delikatnego i głębokiego odczucia zniewagi Pana Boga, jakie posiada Najświętsza Maryja Panna. Niedotknięta zmazą grzechu pierworodnego, wolna od najlżejszej winy i niedoskonałości, zawsze wierna służebnica Boża, Maryja rozumie złość grzechu, jak nikt inny, poza Bogiem-Człowiekiem. Widzi w grzechu bunt stworzenia przeciwko Najwyższemu Panu, nieuszanowanie względem Najświętszego Majestatu, niewdzięczność okazaną Największemu Dobroczyńcy, zatrute źródło różnorakiej nędzy, dotykającej rodzaj ludzki. W głębi swej niepokalanej duszy Maryja żywo odczuwa niegodziwość i brzydotę grzechu, pała ku niemu nienawiścią, odrazą, a serdecznie boleje nad spustoszeniem i zepsuciem wdzierającym się do dusz, niewiernych łasce Bożej. W modlitwach, jakie zanosi przed Tron Boży, Niepokalana Dziewica składa zadośćuczynienie znieważanemu przez ludzi Majestatowi Bożemu. Umiłowana Córa Boża pragnie przeprosić Ojca Niebieskiego za zniewagi, jakie Go spotykają ze strony marnotrawnych, niewdzięcznych sług i dzieci. Jako Matka wszystkich ludzi, pragnie od swych dzieci odwrócić gromy zasłużonego gniewu Bożego, aby sprowadzić do udręczonych serc strumienie przebaczenia i łaski. Maryja występuje przed Panem Bogiem jako Orędowniczka nasza jako potężna Wynagrodzicielka za przewinienia nasze. Zadośćuczynienie, jakie składa za grzeszną ludzkość, łączy się ze  zbawczymi trudami i wysiłkami Chrystusa Pana […]. Przyjmując w dniu Zwiastowania godność Matki Odkupiciela świata, Maryja tym samym wzięła na siebie zadanie uczestniczenia w modłach, w pracach, w cierpieniach Baranka Bożego, który przyszedł na ziemię w celu zadośćuczynienia za grzechy wszystkich pokoleń ludzkich.
Sługa Boży bp Piotr Gołębiowski

Odczytując Ewangelię ze Sługą Bożym


 

Życie nasze niech będzie zawstydzeniem,

zachętą i zbudowaniem


Zapatrujmy się na święte, oddalone od grzechu, a oddane niepodzielnie Panu Bogu życie Chrystusa i naśladujmy je.

Sobotni promień słońca


Wiara Maryi


„W czasie niezwykłych przeżyć, człowiek ujawnia to, co kryje się w jego duszy: wartości, cnoty, ale też braki, słabości. Nie ulega wątpliwości, że chwila Zwiastowania była bardzo głębokim i ważnym przeżyciem dla Najświętszej Maryi Panny. Poseł niebiański w niezwykły sposób pozdrowił Maryję i zapowiedział Jej w imieniu Bożym, że będzie matką Zbawiciela świata. Wiadomość podziałała jak grom na dusze Maryi, dobywając na jaw bogactwo Jej szlachetnych myśli, świętych uczuć i dojrzałych cnót.
Maryja, karmiona od lat dziecięcych nauką Pisma świętego, z niezachwianą wiarą przyjmowała wszystko, co Pan Bóg objawił […] o mającym przyjść Odkupicielu, o najwyższym celu człowieka. W dniu Zwiastowania rozległe pole Wiary Maryi znacznie się rozszerza, obejmuje bowiem prawdę o Jej Bożym Macierzyństwie.
Po pierwszym drgnieniu trwogi, wywołanym słowami pozdrowienia, Najświętsza Maryja Panna z głębokim spokojem słucha przemówienia Archanioła o Boskim zamiarze. Jedną żywi trudność, którą natychmiast przedstawia: jak zostanie matką, skoro ślubowała Panu Bogu dozgonną czystość dziewiczą? – Gdy Archanioł odpowiada, że według planów Bożych Maryja pocznie Syna w sposób cudowny, za sprawą Ducha Świętego, już Najświętsza Panna przestaje dociekać i wahać się. Mocno i głęboko wierzy, że Pan Bóg wzywa Ją do spełnienia jedynego w dziejach ludzkich zadania. Nie stawia żadnych warunków, nie żąda szczególnego znaku, jak tego wymagał Zachariasz w swym niedowierzaniu. Maryja jest najgłębiej przeświadczona, że «dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego» (Łk 1,37).
Z niezachwianej Wiary Maryi w Słowo Boże rodzi się Jej czyn całkowitej uległości względem woli Bożej: «Niech Mi się stanie według twego słowa!» (Łk 1,38). Wiara Maryi jest żywa, bo nie kryje się wyłącznie w sercu, lecz działa na zewnątrz, wpływa na czyny.”
Sługa Boży bp Piotr Gołębiowski