Z Maryją w herbie

Fot. s. Aleksandra Nowak


Zwycięstwo Niepokalanej


„Pośród adwentowej tęsknoty za przyjściem Chrystusa Pana przeżywamy radosną uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi. Jest to pierwsze walne zwycięstwo odniesione przez Maryję nad odwiecznym wrogiem ludzi.
Zapowiedział je Pan Bóg, kiedy po upadku pierwszych ludzi, zwrócił się do szatana w mocnych, jak grom słowach: «Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę» (Rdz 3,15).
Wspaniała ta obietnica  nasuwa niejedno pytanie. Kiedy spełni się zapowiedź Boża? Która z niewiast będzie szczęśliwą pogromicielką szatana i jego dzieła? W jaki sposób dokona się zwycięstwo niewiasty i błogosławionego jej potomstwa?
Odpowiedź na te pytania przyniosła pierwsza chwila życia Maryi, Jej Niepokalane Poczęcie.
Dla milionów i miliardów ludzi początek życia łączy się z twardą niewolą pod panowaniem szatana i grzechu. Najświętsza Maryja Panna, na mocy szczególnego przywileju Bożego, stanowi wyjątek. Na progu swego życia odnosi zupełne zwycięstwo nad potęgami kłamstwa i złości. Szatan ani przez chwilę nie ma nad Nią władzy. Grzech w niczym nie przyćmił piękności duszy Maryi. Kto wypowie w jak niezwykłych blaskach Bożej Mądrości, Potęgi i Miłości dokonało się zwycięstwo Niepokalanej Dziewicy? Trzeba wniknąć w tajniki Jej duszy przeczystej, tak hojnie wyposażonej w nadprzyrodzone dary przez Najwyższego Pana. […]
Zwycięstwo Niepokalanej jest zapowiedzią dalszego triumfu  prawdy nad kłamstwem, dobrego nad złem, sprawiedliwości nad nieprawością, miłości nad samolubstwem. […]
Ale to – nie wszystko. Zwycięstwo Niepokalanej Dziewicy ponawia się codziennie w twym sercu, ile razy, wsparty Bożą mocą, opierasz się poruszeniom pychy, chciwości, lenistwa, samolubstwa, aby coraz wyżej i wyżej wspinać się na szczyty oddania się całopalnego Panu Bogu i bliźnim z najczystszej miłości, za cenę poświęcenia samego siebie.
Co za piękny, porywający urokiem świat, ukryty we wnętrzu duszy, to ciągłe dążenie w górę  śladami Niepokalanej Matki! Zwycięstwo naprawdę godne pożądania i wysiłku! […]
Niech w nas i przez nas Niepokalana odnosi zwycięstwa!”
Sł. B. Bp P. Gołębiowski
„Kółko Różańcowe” 38(1947), s. 242-243
8 XII 2016 r.

Sobotni jesienny promień słońca



Ref. "Uwielbiaj duszo moja Pana,
chwal Stworzyciela dobrego.
Bóg mój, zbawienie me jedyne,
rozkoszą serca mojego".

1. Modlitwy Matki Najświętszej
niezmiennie owiane były
niezachwianą ufnością względem
dobrego Stwórcy i Pana.

Odczytując Ewangelię ze Sługą Bożym



Bo skąd mamy pewność,

że doczekamy adwentu w następnym roku?


„Nie wiemy, którego dnia, o której godzinie nastąpi ta straszna, przejmująca trwogą chwila, gdy «Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach… Ludzie mdleć będą ze strachu». Koniec świata może nastąpić w bardzo krótkim czasie, choć tego się nie spodziewamy, a może dopiero za lat tysiące. Gdyby nawet ostatnia godzina dla świata wybiła dopiero za tysiące lat, to i tak myśl o sądzie ostatecznym winna działać na nas i pobudzać nas do takiego życia, którego nie musielibyśmy wstydzić się przed obliczem Pana, Sędziego sprawiedliwego i wobec tych świadków, jacy otaczać nas będą.
Dla każdego z nas świat skończy się bezpowrotnie w chwili naszej śmierci. A wyrok ostatecznego sądu będzie zależał od stanu duszy w momencie naszego zgonu, na który co dzień i o każdej porze dnia musimy być przygotowani. Bo skąd mamy pewność, że doczekamy adwentu w następnym roku, że obchodzić będziemy tegoroczne święta Bożego Narodzenia, że szczęśliwie obudzimy się ze snu po najbliższej nocy?
Z pewnością pragniemy należeć w dniu ostatecznego sądu do grona tych osób, dla których przyjście Zbawiciela świata na sąd będzie niewypowiedzianą radością. Spełni to nasze pragnienie, o ile w godzinę śmierci naszej łączyć nas będzie z Chrystusem Panem przyjaźń, której znakiem jest świadectwo dobrego sumienia.
Czy w tej chwili mógłbyś spokojnie umierać?
Jakie świadectwo o twym życiu daje ci sumienie?
Jeśli cię niepokoi, to nie zwlekaj, ale co rychlej oczyść swą duszę w sakramencie pokuty, abyś w każdej chwili był gotów na przyjście Pańskie.”
Sł. B. Bp P. Gołębiowski
„Siewca Prawdy” 3(1933) nr 49, s. 2
26 XI 2016 r.

Sobotni promień słońca

Sanktuarium w Wysokim Kole
„Modlitwy Najśw[iętszej] Maryi Panny były zawsze owiane niezachwianą ufnością względem Pana Boga. Któż od Niej głębiej był przekonany, że Pan Bóg, jako wszechmocny wszystko dać może, jako nieskończenie dobry i miłosierny pragnie dobrodziejstwami obsypywać swe dzieci? Czyż w natchnionej swej pieśni Magnifikat Maryja nie wyraziła wiary w te prawdy, które stanowią fundament ufności w pomoc Bożą? Niepokalana Dziewica uwielbia Tego, « gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię – a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją» (Łk 1,49-50)”. W godzinach próby Matka Najświętsza daje dowody, że ufa Panu Bogu i w Jego ręce ojcowskie składa swą przyszłość”.
Sł. B. bp Piotr Gołębiowski

Nasz Król


1. Katolik powinien znać 
swego Króla i jakie ma imię
wraz z przymiotami, którymi
ten Król powinien się odznaczać.

Odczytując Ewangelię ze Sługą Bożym



Nie wyjmuj spod władzy Chrystusa Króla

żadnego odcinka życia swego


„Katolik powinien znać swojego Króla, kim jest, jakie nosi imię, jakimi odznacza się przymiotami. Królem naszym nie jest zwykły człowiek, choćby najbogatszy i najpotężniejszy. Królem naszym jest prawdziwy Syn Boży, który dla nas i dla naszego zbawienia stał się człowiekiem.

Sobotni promień słońca


„Jak we wszystkich cnotach, podobnie i w miłosierdziu Matka Najświętsza jest uderzająco podobna do Pana Jezusa. I Ona śpieszy z pomocą nieszczęśliwym. Czyż wydarzenie na weselu w Kanie Galilejskiej nie odsłania nam tego przymiotu Serca Maryi? Ona zauważyła brak wina, Ona wczuła się w zakłopotanie gospodarzy  i nowożeńców, Ona zdobyła się na śmiały czyn wstawiennictwa do Chrystusa Pana. Zaraz na progu działalności publicznej Jezusa Najświętsza Panna daje nam się poznać jako Matka Miłosierdzia. Zresztą tego tytułu Maryja nie zdobywa tylko jednym, czy drugim czynem poświęcenia dla bliźnich. Miłosierdzie Matki Najświętszej splata się nierozerwalnie z codziennym życiem, jakie prowadzi na ziemi. Zna dokładnie z własnego doświadczenia cienie i niedole ludzkiego żywota. Stąpa po twardej i ciernistej ścieżynie udręk, przykrości, cierpienia. Wie, czym jest cichy jęk zranionego serca. Zna gorycz łez, wylewanych w dniach ciężkiej żałoby, lub doznanej krzywdy. Na Kalwarii pod krzyżem wśród niewypowiedzianych katuszy serca została ogłoszona Matką wszystkich ludzi: «Oto Matka twoja» (J 19,27). Inaczej pojąć Jej nie możemy, tylko jako Matkę Miłosierdzia. Bo  jeśli ziemska matka żywo odczuwa każde cierpienie dziecka swego i wiele umie mu przebaczyć, to cóż powiedzieć o Najszlachetniejszej, Najświętszej z matek”.
Sł. B. bp Piotr Gołębiowski