Odczytując Ewangelię wraz ze Sługą Bożym Biskupem Piotrem




Nie wystarczy być tylko biernym widzem


„Łódź miotana wichrem, na wzburzonych falach morza, jest obrazem Kościoła św[iętego] przeżywającego nieustannie trudności i burze, powodowane potęgami piekła. Nie zatonęła łódka z Apostołami, bo w niej był Jezus Chrystus, który wszechmocnym rozkazem w jednej chwili poskromił szalejący huragan. Nie zginął w ciągu 19 stuleci i zwycięsko przetrwa aż do końca świata Kościół Chrystusowy, bo go otacza opieką Ten sam Wielki Władca i Mocarz, któremu «wiatry i morze są posłuszne». W opowiadaniu ewangelicznym uwagę naszą szczególniej uderza fakt, że przy cudownym uśmierzeniu burzy uczniowie Chrystusowi odegrali bardzo ważną rolę. Zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa, w jakim znaleźli się, budzą śpiącego spokojnie Mistrza i z przerażeniem przedstawiają Mu grozę położenia.
Zachowanie się Apostołów jest wiele pouczające dla wyznawców Chrystusowych, szczególniej w czasach obecnych. Uczy nas ono, że pośród ciężkich zmagań, walk i prześladowań, jakie przeżywa Kościół św[ięty] nie wystarczy być tylko biernym widzem tego, co się dzieje, ale trzeba czynnie wystąpić w obronie sprawy Chrystusowej.
Jednym z wielu potężnych środków obrony Kościoła św[iętego] w dzisiejszych czasach jest prasa katolicka, czyli gazety, pisma, książki, oparte na zasadach Chrystusowych i wskazaniach Kościoła, owiane duchem wiary św[iętej]. Wrogowie Kościoła […] dobrze rozumieją znaczenie drukowanego słowa. Zatrute niewiarą, nienawiścią i bezwstydem pisma i książki rozsiewają po naszych miastach i wsiach, szerząc spustoszenie w duszach. Co przeciwstawimy tej złowrogiej fali? Jakiej użyjemy broni? Tej samej, którą wojują nasi przeciwnicy. Bronią przeciwko złym pismom są pisma dobre, na wskroś katolickie.
Bracia katolicy, chwyćmy do ręki ten oręż, aby obronić się przed zalewem pogaństwa i zdziczeniem obyczajów.
Prasa katolicka ma również doniosłe znaczenie, jako środek uświadomienia religijnego. Czym światło dla oka, tym katolickie pismo dla ducha. Ono odsłania przed umysłem naszym piękno prawd wiary św[iętej], wpaja wzniosłe zasady postępowania, doprowadza do bogatej skarbnicy, w której kryją się zasady sił duchownych. Piękna, wzniosła i potężna jest wiara katolicka. Niestety za mało jest znaną przez nas, dlatego jej nie doceniamy. I stosują się do nas słowa poety: «Sami nie wiecie, co posiadacie». Bez obawy zbliżmy się do światła, zabierzmy się do czytania pism katolickich, a wkrótce poznamy i odczujemy, jak wielkim dobrodziejstwem jest skarb wiary świętej.
Prasa katolicka to potężny środek apostolstwa w naszych czasach. Nie mieczem, ale słowem Kościół podbija dusze pod swoje panowanie. Żywe słowo Kościoła nie do każdego dziś dociera i zbyt szybko ulatuje. Dlatego trzeba słowa pisanego w duchu katolickim, aby ono jak dobry, serdeczny przyjaciel, stale do nas przemawiało i przenikało nas swymi myślami. Chętnie przestajmy z tym przyjacielem, popierajmy go, wprowadzajmy pisma katolickie pod dach domów własnych i bliskich naszych, a spełnimy czyn katolicki i prawdziwie apostolski”.
  Sługa Boży Biskup Piotr Gołębiowski

(„Siewca Prawdy” 3(1933) nr 5, s. 2)

 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza