Odczytując Ewangelię wraz ze Sługą Bożym Biskupem Piotrem



Pilnie czuwać nad sercem i słowem


„Uderza nas nadziemska powaga przemawiającego Chrystusa Pana. […] Faryzeusze nadużyli przepisów St[arego] Zakonu: przestrzegając litery prawa, zatracili ducha. To ich zabiło. Wytworzyła się bowiem w życiu faryzeuszy sprawiedliwość pozorna, od oka ludzkiego, która stanowiła błyszczącą pokrywę wewnętrznej pustki, a nierzadko nawet zgnilizny moralnej. Chrystus Pan w ostrych słowach piętnował obłudną sprawiedliwość faryzejską, nawoływał zaś do rzetelnej cnoty, sięgającej korzeniami głębin ludzkiego serca.
Nie wystarczy dbać tylko o zewnętrzne objawy dobrego życia, przede wszystkim należy zatroszczyć się o wewnętrzne usposobienie duszy: o myśli i pragnienia, zasady i przekonania, aby one były zdrowe, to jest dostosowane do myśli i woli Bożej. Podstawą wewnętrznej sprawiedliwości człowieka jest pamięć na odpowiedzialność jego przed Bogiem.
Oko ludzkie łatwo w błąd wprowadzić pozorami cnoty, ale nie omylimy umysłu Bożego, który przenika skrytości serca, ocenia wszystko według rzeczywistej wartości, a gdy nadejdzie czas, zażąda ścisłego wyrachowania się nie tylko z każdego uczynku i każdego słowa, ale również z każdej myśli najtajniejszej i każdego pragnienia, nurtującego w niedostępnych dla oka ludzkiego głębinach duszy. «Człowiecze tyleś wart, ileś wobec Pana Boga wart, a nie więcej». Według tej zasady regulować mamy nasz stosunek do bliźnich, dbając o szczerą życzliwość dla nich. […]
Tak wielka odpowiedzialność przed Bogiem każe nam pilnie czuwać nad sercem i słowem, by w nich nic nie było, co bratniej miłości się sprzeciwia”.

 Sługa Boży Bp Piotr Gołębiowski
 „Siewca Prawdy” 2(1932) nr 25, s. 2


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza