Odczytując Ewangelię ze Sługą Bożym



Po co sąd ostateczny?


Oprócz sądu szczegółowego, który odbywa się nad duszą każdego człowieka zaraz po śmierci, czeka nas wszystkich sąd ostateczny o charakterze publicznym i bardzo uroczystym. Mówią nam o tym wyraźnie słowa dzisiejszej Ewangelii św[iętej]. A odmawiając przy codziennym pacierzu Skład Apostolski, wyznajemy wiarę w Jezusa Chrystusa, który przy końcu świata przyjdzie z nieba na ziemię sądzić żywych i umarłych. Zapewne nie jednemu nasuwa ta prawda pytanie: po co sąd ostateczny?
Czy nie wystarczy sąd szczegółowy, na którym nieodwołalnie zapada wyrok co do zbawienia lub potępienia duszy? Mądrość Boża, postanawiając całą ludzkość razem wezwać na sąd, ma w tym bardzo ważne zamiary. Sądowi szczegółowemu podlega sama tylko dusza, ciało bowiem spoczywa w grobie. A przecież ciało jest cząstką człowieka, jako narzędzie i mieszkanie duszy, albo było dla niej pomocą w dążeniu do zbawienia i uświęcenia, albo nie małą przeszkodą. Czyż nie słuszną jest rzeczą, aby ciało człowieka wraz z duszą dopuszczone zostało do nagrody w zamian za dobre uczynki, lub dotknięte karą za popełnione grzechy? Sprawiedliwości tej stanie się zadość na sądzie ostatecznym, na którym każda dusza ludzka stanie we własnym ciele swoim, aby «odnieść zapłatę według uczynków».
Nierzadko się zdarza, że tu na ziemi ludzie dobrzy wiele cierpią niedostatku, niepowodzeń, prześladowań ze strony drugich. Natomiast w wielu wypadkach źli opływają w dostatki i przyjemności, skutkiem czego natrząsają się z bliźnich, oddanych modlitwie i pełnieniu cnót. Na sądzie ostatecznym zrozumiemy, że źli za te nieliczne dobre uczynki, jakie spełnili, wzięli już na ziemi zapłatę swoją, a sprawiedliwi cierpieli, aby mogli odpokutować za upadki swoje, od których nie zawsze byli wolnymi, oraz, aby przez cierpienie mogli wysłużyć sobie wyższy stopień chwały w niebie.”
 Sługa Boży Bp Piotr Gołębiowski
 „Siewca Prawdy” 3(1933) nr 48, s. 2

15 XI 2015 r.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza