W oczekiwaniu na Świętość - 7 XII

Fot. Ks. Z. Niemirski / www.radom.gosc.pl

  Zrób porządek, a później przynieś innych do Chrystusa!



Sługa Boży bp Piotr Gołębiowski uczy:
„Nie brak i dziś ludzi, którzy w Chrystusie Panu widzą jedynie mędrca, niezwykłego dobroczyńcę ludzkości, słowem wielkiego człowieka, ale nie chcą w Nim uznać Najwyższego Pana i Boga. Jedni taką wzgardę okazują Chrystusowi Panu słowami, inni życiem. Ten, który paralitykowi odpuścił grzechy, obecnie również je odpuszcza za pośrednictwem zastępców swoich, kapłanów, sprawujących Sakrament Pokuty. Tym pewniej nastąpi uzdrowienie duchowe, im większą mieć będziemy wiarę w Boską moc Chrystusa Pana, bez względu na wiek, stopień wykształcenia i świętość kapłana zasiadającego w konfesjonale” („Siewca Prawdy” 2(1932) nr 38, s. 2).
Zdumiewająca jest ewangeliczna scena uzdrowienia człowieka sparaliżowanego: cierpienie od lat, determinacja ludzi niosących go, zaskakujące Miłosierdzie Boże! Ileż ludzie pokonali trudu, by chory mógł spotkać się twarzą w twarz z Bożym Miłosierdziem. Chrystus uzdrawiał cierpienia fizyczne, jeśli te uzdrowienia mogły przysłużyć się dobru dusz ludzkich. Mówi więc do chorego: „Odpuszczają ci się twoje grzechy”. Słowa te doprowadziły do wściekłości faryzeuszy. Zamiast cieszyć się, z wielkości Bożego Miłosierdzia, oni zarzucają Chrystusowi bluźnierstwo. Ze względu więc na nich uzdrowionemu człowiekowi każe iść z łożem do domu. Zdumienie opanowało tłumy, które wielbiły Boga.
Chrystus i dzisiaj podnosi nas, często sparaliżowanych przez grzech, często przykutych do ziemi. „Odpuszczają ci się twoje grzechy!”, „Niepotrzebne już ci będzie łoże!”, „Wróć do domu – bądź szczęśliwy!”. Kiedyś chcieli Chrystusa obwołać królem. Byłby wygodny – mógłby mieć godziny uzdrawiania, rozmnażana jedzenia i przemieniania wody w wino. Byłby pewnie do zaakceptowania przez wszystkich – filantrop, społecznik, menedżer… Ale przecież Jezus jest Bogiem, jest obiecanym Mesjaszem, który przynosi nam swoje Miłosierdzie.
Spotkaniem z Bogiem „bogatym w Miłosierdzie” jest każda spowiedź święta. On mówi do nas: „Odpuszczają ci się twoje grzechy!”. Czy nie zdumiewa nas za każdym razem wielkość Miłości Boga, który po raz kolejny bilans ludzkich win przekreśla na znak krzyża? Dlaczego więc człowiek często zwleka ze spowiedzią? Dlaczego brakuje mu determinacji niosących nosze sparaliżowanego? W oczekiwaniu na Świętość nie zwlekajmy – Bóg jest Miłosierny!

Naśladuj dziś ludzi niosących sparaliżowanego. Pomódl się z wielką mocą i wiarą w intencji człowieka, który nie chce w Chrystusie dostrzec Odkupiciela. I proś, by jak najszybciej człowiek ten usłyszał w Sakramencie Pokuty słowa Zbawiciela: „Odpuszczają ci się twoje grzechy!”.

Panie Jezu Chryste, Najwyższy Pasterzu, Ty powołałeś Biskupa Piotra do służby kapłańskiej i wprowadziłeś go do grona następców Apostołów. Dziękujemy Ci za jego żarliwość o świętość i jedność Kościoła. Pomóż nam naśladować jego bezgraniczne zawierzenie, ofiarną służbę i synowskie oddanie Twojej Matce. Racz wynieść go na ołtarze, aby te cnoty zajaśniały dzisiejszemu Kościołowi i jego pasterzom.
Udziel nam, za jego przyczyną, zgodnie z Twoją wolą, tej łaski, o którą pokornie prosimy...

(Wiadomości o łaskach otrzymanych za wstawiennictwem Sł. B. bp. Piotra Gołębiowskiego prosimy przesyłać na adres: Kuria Diecezji Radomskiej, ul. Malczewskiego 1, 26-600 Radom; e-mail: postulator.radom@wp.pl)


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza