Odczytując Ewangelię ze Sługą Bożym



Bo skąd mamy pewność,

że doczekamy adwentu w następnym roku?


„Nie wiemy, którego dnia, o której godzinie nastąpi ta straszna, przejmująca trwogą chwila, gdy «Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach… Ludzie mdleć będą ze strachu». Koniec świata może nastąpić w bardzo krótkim czasie, choć tego się nie spodziewamy, a może dopiero za lat tysiące. Gdyby nawet ostatnia godzina dla świata wybiła dopiero za tysiące lat, to i tak myśl o sądzie ostatecznym winna działać na nas i pobudzać nas do takiego życia, którego nie musielibyśmy wstydzić się przed obliczem Pana, Sędziego sprawiedliwego i wobec tych świadków, jacy otaczać nas będą.
Dla każdego z nas świat skończy się bezpowrotnie w chwili naszej śmierci. A wyrok ostatecznego sądu będzie zależał od stanu duszy w momencie naszego zgonu, na który co dzień i o każdej porze dnia musimy być przygotowani. Bo skąd mamy pewność, że doczekamy adwentu w następnym roku, że obchodzić będziemy tegoroczne święta Bożego Narodzenia, że szczęśliwie obudzimy się ze snu po najbliższej nocy?
Z pewnością pragniemy należeć w dniu ostatecznego sądu do grona tych osób, dla których przyjście Zbawiciela świata na sąd będzie niewypowiedzianą radością. Spełni to nasze pragnienie, o ile w godzinę śmierci naszej łączyć nas będzie z Chrystusem Panem przyjaźń, której znakiem jest świadectwo dobrego sumienia.
Czy w tej chwili mógłbyś spokojnie umierać?
Jakie świadectwo o twym życiu daje ci sumienie?
Jeśli cię niepokoi, to nie zwlekaj, ale co rychlej oczyść swą duszę w sakramencie pokuty, abyś w każdej chwili był gotów na przyjście Pańskie.”
Sł. B. Bp P. Gołębiowski
„Siewca Prawdy” 3(1933) nr 49, s. 2
26 XI 2016 r.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza